ARTYKUŁ
Jak często wymieniamy bukiety w kwiatomatach
Zaktualizowano: Świeżość i chłodzenie

Automaty sieci Różanego Zakątka objeżdżamy codziennie. Kompozycje trafiają do nich prosto z chłodni kwiaciarni przy Kościuszki 103 w Suwałkach, a asortyment jest uzupełniany na bieżąco, nie zostawiany do wyczerpania. Sześć urządzeń w trzech miastach oznacza codzienną trasę przez Suwałki, Augustów i Ełk.
Jak wygląda codzienny objazd
Dzień w pracowni zaczyna się od przygotowania kompozycji. Część idzie na ekspozycję w sklepie, część do automatów.
Potem jest trasa. Sześć punktów w trzech miastach: trzy w Suwałkach, jeden w Augustowie i dwa w Ełku. Przy każdym automacie sprawdzam, co zostało, wyjmuję to, co powinno zejść z półki, i uzupełniam wolne komory tym, co przyjechało ze mną.
Przy okazji sprawdzam samo urządzenie: czy ekran reaguje, czy okienka domykają się poprawnie, czy w komorach jest czysto. Automat pracuje bez obsługi, więc jedyny moment, w którym ktoś na niego patrzy, to właśnie ten.
Co dzieje się z kompozycją, która stoi dłużej
Schodzi z półki, zanim zacznie tracić formę.
To jest decyzja, którą podejmuję na miejscu, patrząc na konkretny bukiet, a nie na podstawie liczby dni. Kwiaty nie starzeją się według kalendarza: inaczej zachowują się róże, inaczej chryzantemy, inaczej kompozycja z kilku gatunków naraz. Doświadczenie florysty polega tu na tym, żeby zdjąć bukiet o dzień za wcześnie, a nie o dzień za późno.
Kompozycje zdjęte z półki nie wracają do automatu. To jest koszt, który ponosi operator, i jedna z rzeczy, o których nie mówi się przy liczeniu opłacalności takiego urządzenia.
Dlaczego akurat codziennie
Bo przy mniejszej częstotliwości cała reszta przestaje mieć sens.
Można zbudować zamknięty łańcuch chłodniczy, wstawić moduł oczyszczający powietrze i utrzymywać 4-8°C w każdym punkcie, a i tak automat, do którego nikt nie zagląda przez tydzień, będzie magazynem, nie punktem sprzedaży. Warunki przechowywania spowalniają procesy, ale ich nie zatrzymują.
Codzienny objazd jest więc ostatnim ogniwem tego, co opisuję w artykule o łańcuchu chłodniczym kwiatów ciętych. Chłodnia techniczna, chłodnia prezentacyjna, automat i człowiek, który to sprawdza.
Skąd pochodzą kompozycje w automatach
Wszystkie z jednej pracowni, przy Kościuszki 103 w Suwałkach. Układają je ci sami floryści, którzy przygotowują bukiety dla klientów w sklepie.
Do automatów jadą w warunkach chłodniczych i trafiają prosto do komór pracujących w tym samym zakresie temperatury co chłodnia, z której wyjechały. Każda kompozycja stoi w jednorazowym rezerwuarze z wodą, więc od momentu przygotowania do momentu, w którym klient ją wyjmuje, ma dostęp do wody.
Więcej o tym, jak działa samo urządzenie i co znajduje się w środku, przeczytasz na stronie co to jest kwiatomat.
Jak to sprawdzić samemu
Najprościej po asortymencie. Automat uzupełniany codziennie wygląda za każdym razem inaczej: zmieniają się kompozycje, kolory, obsada półek. Automat, do którego nikt nie zagląda, wygląda tak samo przez tydzień, a puste komory zostają puste.
Druga rzecz to czystość wnętrza. Komory, w których nikt nie sprząta, widać przez szybę.
Najczęściej zadawane pytania
Jak często uzupełniane są kwiatomaty Różanego Zakątka?
Codziennie. Wszystkie sześć automatów w Suwałkach, Augustowie i Ełku objeżdżamy każdego dnia, uzupełniając komory kompozycjami przygotowanymi w pracowni przy Kościuszki 103 w Suwałkach.
Co dzieje się z kompozycjami, które nie zostaną sprzedane?
Schodzą z półki, zanim zaczną tracić formę, i nie wracają do automatu. Decyzję podejmuje florysta na miejscu, patrząc na konkretny bukiet, a nie na podstawie liczby dni.
Kto uzupełnia kwiatomaty?
Floryści kwiaciarni Różany Zakątek, ci sami, którzy układają bukiety dla klientów w sklepie przy Kościuszki 103 w Suwałkach. Przy okazji objazdu sprawdzają też stan techniczny urządzeń.
Czy kwiaty w automacie stoją w wodzie?
Tak. Każda kompozycja stoi w jednorazowym rezerwuarze z wodą, od momentu przygotowania w pracowni aż do odebrania przez klienta. Komory automatów pracują w temperaturze 4-8°C.



